¨Brakuje nam chleba do całej tej kiełbasy!¨

Protestują już od pięciu dni. Debatują, jedzą śpią na placach. Głównym punktem protestów jest Puerta del Sol, najważniejszy plac Madrytu w centrum miasta, jednak manifastacje mają miejsce w 60 różnych miejscowościach, jedna z większych w Sewilli.

W niedzielę odbedą się tu wybory samorządowe, większość regionów wybierze też swoje władze. Problem między innymi w tym, że na listach wyborczych znalazły się setki kandydatów zamieszanych w afery korupcyjne. Setki! Obie główne (czasami odnoszę wrażenie, że jedyne) partie kraju, rządząca PSOE, socjaliści, i PP, prawicowcy, mają na swoich listach osoby o sławie bynajmniej nie nieskazitelnej. PP idzie jednak o krok dalej niż PSOE i jej przewodniczący publicznie wyraża poparcie dla zamieszanych w różne afery kandydatów, mówiąc, że ¨przyjąć parę garniturów to jeszcze nie korupcja¨ i ogłaszając, że zmodifikuje prawo, kiedy jego partia dojdzie do władzy, tak aby osoby, którym nie udowodniono przekrętów, nie ponosiły żadnych konsekwencji, nawet społecznych. Jednak ludzie i tak na niego zagłosują, bo za PSOE stoi znienawidzony Zapatero, z którym Hiszpania utonęła w kryzysie dorabiając się pięciu milionow bezrobotnych.

Jako że mają te pięć milionów osób bez pracy, nie brakuje ludzi, którzy mogą wyjść na ulice i domagać się swoich praw. Mówią o sobie ¨młodzi bez przyszłości, bez domu, bez roboty, bez zasiłku, bez strachu¨, bo do stracenia faktycznie mają niewiele. Protesty rozpoczęły się 15 maja, a zapoczątkowała je organizacja Demokracja Realna Teraz! (¨Nie jesteśmy towarem w rękach polityków i banków.¨) Do ich postulatów należy między innymi ścisłe kontrolowanie polityków i sankcje wobec tych, którzy nie zjawiają się na sesjach i nie wykonują aktywnie swoich obowiązków, zbliżenie ich pensji do średniej krajowej (plus diety konieczne do wykonywania zawodu), zniesienie immunitetu w przypadku spraw związanych ze stanowiskiem, koniec ulg podatkowych i obligatoryjne publikowanie deklaracji majątkowych. Jeżeli chodzi o bezrobocie, krytykują bezlitośnie propozycję Zapatero podniesienia wieku emerytalnego do 65 lat, podczas gdy młodzi nie mogą znaleźć pracy. Chcą, by firmy, które notują zyski, nie mogły przeprowadzać masowych zwolnień i chcą utrzymania świadczeń dla bezrobotnych na przyzwoitym poziomie. Postulują ułatwienie dostępu do własnych mieszkań ludziom młodym i o ograniczonych możliwościach finansowych, chcą też, żeby oddanie mieszkania wystarczało do spłacenia hipoteki. Do ich propozycji należy również ograniczenie wydatków na administrację, obniżenie kosztów studiów uniwersyteckich, zakazanie dofinansowania upadających banków z budżetu państwowego, podniesienie podatków dla banków proporcjonalnie do szkód wyrządzonych społeczeństwu przez ich złe zarządzanie, kontrolowanie odpływu kapitału do rajów podatkowych, brak kontroli internetu, ograniczenie wydatków na wojsko i wiele innych. Niektórzy dodają do nich jeszcze ¨jedna osoba = jeden głos¨. Ten postulat może zaskakiwać, ale w Hiszpanii głos Baska liczy się bardziej niż głos Andaluzyjczyka, są do tego odpowiednie przeliczniki.

Politycy reagują różnie, część głosi, że popiera manifestacje. Wtedy z placu dochodzą głosy ¨nie, proszę pani/pana, protestujemy przeciwko wam wszystkim¨. Część stara się ignorować, jednak wielu polityków krytykuje i usiłuje zdyskredytować protesty, wygłąszając różne, często absurdalne przemowienia (typu ¨manifestanci to hipisi i ekstremiści¨). Klasa polityczna usiłuje udowodnić, że manifestacje to jedynie wybryk małolatów, podczas gdy prasa publikuje zdjęcia i wypowiedzi panów w garniturach, staruszków, rodziców z dziećmi i kur domowych, którzy również są zmęczeni paplaniną i korupcją panującą w rządzie i przychodzą poprzeć protesty. Generalnie wydaje się, że jeżeli ktoś nie protestuje, to tylko z lenistwa, bo osób zadowolonych z obecnej sytuacji w Hiszpanii jest chyba niewiele.

Tutejsza centralna komisja wyborcza wynajduje paragrafy, żeby zakazać manifestacji w związku ze zbliżającymi się wyborami, jednak mobilizacja trwa. Protestujący twierdzł, że ich akcje nie mają bezpośredniego wpływu na wybory, protestują przeciwko wszystkim politykom i niskiej jakości demokracji w Hiszpanii. Oficjalnie nikt nie zwołał na jutro manifestacji, ale ¨kto będzie miał ochotę, to przyjdzie¨.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: