szszsz

Minęły już prawie dwa tygodnie, a ja nadal nie mogę przestać o tym myśleć. Może dlatego, że nadal nie wiadomo, co dokładnie się stało. 28 kwietnia na placu Dżemaa el-Fna w Marakeszu, wielbiciel Al-Kaidy wysadził w powietrze pół kawiarni i piętnaście osób. Dziesięciu zagranicznych turystów i pięciu Marokańczyków.

    Moje najintensywniejsze wspomienie z Dżemaa el-Fna to bajkowy smak soku świeżo wyciśniętego z supersłodkich pomarańczy. Stosy pomarańczowych kulek piętrzyły się na stoiskach poukładane w piramidki a chłopcy panowie Arabowie uwijali się z dzbankami. Pamiętam też natrętnego babiszcza, który chwycił mnie za ramię w pewien słoneczny dzień i zaczął po mnie babrać henną jakimś narzędziem, które wydało mi się na tyle ostre, żeby się zbyt gwałtownie nie wyrywać. Następnie zarządał (i nie otrzymał) około dwustu złotych za napaść i ¨usługę¨, którą dziesiątki kobiet w mieście świadczyły za piątaka. Dzień był upalny i henna piekła jak cholera, więc drogę do rijaduhostelu odbyłam prawie biegiem, niesiona na skrzydłach nienawiści, a pod zbawiennym wpływem zimnej wody na moim ramieniu pozostał tylko złotawy floresowy ślad. Pamiętam też śniadania z marokańską herbatą, idealnym miętowozielonym ulepikiem i że w rijadziehostelu sprzątała megamiła korpulentna dziewczyna, która cały dzień słuchała Boba Marleya (tej samej płyty). Pamiętam, że poszłam do niej do kuchni poprosić o trochę wrzątku, żeby zalać sobie vifona i pamiętam jej oczarowany wyraz twarzy na widok magicznej zupy i wyniosłą wdzięczność, kiedy zostawiłam jej jedno opakowanie. Pamiętam nieznośny upał i sensacje żołądkowe, pamiętam McDonaldsa z menu halal. Pamiętam też krwiste baranie łby na stoiskach i targowanie się o marokańską torebkę z Pakistanu, pamiętam kolczyki po trzy złote i pana sprzedającego mi co rano chlebki i CocaColę (wersja كوكا كولا).

Pamiętam. Póki co, więcej nie będzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: