Japonka

Czas na baletki przeminął z wiatrem. Pozostało palące słońce i stojące powietrze. Na szczęście Sewilla posiada miliony azjatyckich bazarów ze wszystkim. Trafiłam do ogromnego wnętrza zapchanego wszelkiego rodzaju obuwiem, odzieżą i dodatkami. Bez większej nadziei krążyłam pomiędzy rzędami pudeł z butami, krytycznie przyglądając się baletkom to skajowym, to z ogromnymi pomponami, to ze świecącymi wstążkami i, chcąc nie chcąc, przysłuchując się rozmowom klientów.

  • A ty śpisz na tatami? Czy na łóżku normalnym? Jak my. Z materacem.
  • Na tatami? Bo ja poznałam raz taką Chinkę i ona spała na tatami.
  • Jestem Japonką.
  • Aha. Ale śpisz na tatami, czy na takim łóżku jak my?
  • Na łóżku.
  • Ah. To dziwne, bo tamta Chinka spała na tatami, podobno w Chinach śpi się na tatami.
  • Jestem Japonką.

Starsza, lecz wciąż dziarska Hiszpanka bez skrupułów wypytywała ekspedientkę. Rozbawiło mnie to, a jednoczesnie w duchu współczułam sprzedawczyni, wiedząc, co oznacza upierdliwy klient, którego trzeba cierpliwie znosić. Powoli dochodziłam do działu sandałów, z kolorowymi paskami, cekinami i obróżkami na kostkę.

  • A podobno w Chinach zabija się dziewczynki, to prawda?
  • Nie wiem.
  • Podobno nie chcecie tam dziewczynek, wolicie chłopców…
  • Nie jestem z Chin, jestem Japonką.
  • …Słyszałam, że nie tylko się je zabija, ale też wykorzystuje.
  • Wiesz o co mi chodzi, jak mówię “wykorzystuje”, prawda? W Callejeros Viajeros1 tak mówili. Lubię ten program, dużo się można dowiedzieć.

Do solidarnosci sprzedawców dołączyła solidarność imigrantów, bo wiem, jak trudno większości Hiszpanów odróżnić Polkę od Rumunki, Francuza od Belga, a Japonkę od Chinki. Sandałki ciągnęły się w głąb sklepu, dochodziły mnie więc już tylko strzępki rozmowy. Hiszpanka najwidoczniej zrozumiała ostatecznie, że ekspedientka jest Japonką a nie Chinką, bo słowa, które do mnie dotarły to “tsunami” i “katastrofa”. Zapewne padło pytanie w stylu “Czy twój dom legł w gruzach?”, bo dziewczyna zaczęła staruszce tłumaczyć, że Japonia to kraj, i że jest w nim wiele miast i wiosek, a tsunami nie dotarlo do wszystkich.

I oto są! Idealne buty na lato, podeszwa i parę pasków dobrze leżących na mej kaczej i wciąż nieopalonej stopie, a wszystko to w jakże przystępnej cenie i w dosłownie ostatniej chwili, bo obsługa zaczęła już delikatnie wypraszać ostatnich klientów. Upchnęłam sandałki z powrotem do czerwono-żółtego pudełka przywołującego na myśl flagę Hiszpanii (w miejscu godła figurowała ośmiornica: czyżby Pulpo Paul2?) i podreptałam do kasy.

  • Suchi! – krzyknęła Hiszpanka.
  • Syou Chu3… – poprawiła ją ekspedientka.
  • Chodżże tu już, bo twoja przyjaciółka chce zamykać! Śpiąca jest i bardzo głodna. (Do mnie:) Widzisz, ona już trochę mówi po hiszpańsku. Po troszeczku, po troszeczku. Bo dopiero co przyjechała.

Zapłaciłam i razem z babcią ignorantką opuściłam sklep. Miałam dość tej natrętnej kobiety, która wrzucała wszystkich nas imigrantow do jednego worka, nie odróżniając Chińczyka od Japończyka i uważając naukę paru słów po hiszpańsku za niebywałe osiągnięcie, być może nawet szczyt naszych możliwości. Mogłam wreszcie głęboko odetchnąć nagrzanym słońcem powietrzem, chwycić za telefon i pochwalić się cudownymi butkami kupionymi u Chińczyków.

1Jeden z wielu popularnych hiszpańskich programów przedstawiających reportaże podróżnicze. Jak widać ludzie dobrze zapamiętują z niego co okrutniejsze szczegóły, nie poszerzając jednocześnie zbytnio swojej świadomości geograficznej.

2Nieodżałowanej pamięci niemiecka ośmiornica, która przepowiedziała zwycięstwo Hiszpanii w finale Mundialu i doczekała się swojej biografii na Wikipedii w 47 językach, jest na Półwyspie bohaterem narodowym.

3(Tak, ja też jestem ignorantem i też nie potrafię powtórzyć tego imienia, a co dopiero zapisać poprawnie.)

1 komentarz (+add yours?)

  1. anna_karenina
    Kwi 19, 2011 @ 11:21:55

    z tym nieodróżnianiem obcokrajowców to chyba wszędzie standard – Chris mi opowiadał, że chociaż był w Japonii i opowiadał o wszystkim swojej matce, która nigdy nie wyjechała nawet ze swojego miasteczka, nie mówiąc już o opuszczeniu Wielkiej Brytanii, ona cały czas uparcie twierdzi, że to były Chiny, a nie Japonia

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: